sobota, 27 października 2012

MAKSYM DESIGN


W bujaku

Bujak był ulubionym sprzętem Maksia. My również darzyliśmy bujak sympatią. Bo Maksio był upięty i można było zająć się swoimi sprawami ;)


Bujak był (został już przekazany dalej) dość duży. Miał chyba z 12 melodyjek. Bujał Maksia we wszystkich kierunkach.



Dodatkowo nad Maksiem kręciła się karuzela ze zwierzakami: papuga,żaba i małpka ;)


Maksio w bujaku czytał...




Prezentował dumnie nakrycia głowy...


 

I robił poważne miny


 

Często staraliśmy się go wybujać przed snem....i o dziwo akurat noce nam przesypiał.....może pomógł ;)

„Zabujany Maksio”






 

Bujak Fisher Price „Rainforest”.

Domyślam się, że Wasze pociechy również przechodziły etap “zabujania”;P


Jutro Maksym Design i "Kapelusz Surfera"...letni hit Maksia.

Dołącz do nas! Jesteśmy na Facebooku FanPage MaksymDesign

Zapraszam

4 komentarze:

  1. My nadal mamy jeszcze leżaczek z Fisher :) Rośnie razem z Maluchem, ale głowa już zaczyna wystawać poza oparcie, więc to jego ostatnie podrygi. To ulubione miejsce odpoczynku mojego Malucha i dlatego wciąż jest z nami. Ale niedawno ruszył w świat inny ulubieniec - huśtawka Bright Starts. Też można było zapiąć Malucha w pasy, nastawić tryb bujania i chwilę odpocząć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki...po tatusiu;)...tatuś niezłe ciacho;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam polowe wlosow mniej:):) miałam te szczescie z ebyly grube bardzo.... ale i tak jeszcze wychodzą......

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...